Strona główna  /  Dom  /  Co jest lepsze, wiatrak czy wentylator? Porównanie działania

Wentylator oscylacyjny i mała turbina wiatrowa stoją obok siebie na stole, symboliczne porównanie sposobów chłodzenia.

Co jest lepsze, wiatrak czy wentylator? Porównanie działania

Dom

Masz dość upału i zastanawiasz się, co jest lepsze, wiatrak czy wentylator? W tym tekście porównasz je krok po kroku i łatwiej wybierzesz sprzęt do swojego mieszkania. Dowiesz się też, kiedy warto zostać przy zwykłym wiatraku, a kiedy zainwestować w wentylator kolumnowy.

Czym różni się wiatrak od wentylatora?

Dla wielu osób wiatrak i wentylator to to samo urządzenie, tymczasem w sklepach pod jednym hasłem kryją się różne konstrukcje. Najczęściej wiatrak oznacza tradycyjny model z dużą, okrągłą czaszą i widocznymi śmigłami na statywie. Z kolei wentylatorem nazywa się smukłą kolumnę, w której łopatki są ukryte w środku obudowy i ustawione pionowo.

Oba typy działają podobnie: silnik wprawia w ruch łopatki, a te poruszają powietrze. Strumień powietrza przyspiesza odparowywanie potu ze skóry, przez co organizm łatwiej oddaje ciepło. Odczuwasz chłód, choć temperatura w pokoju praktycznie się nie zmienia i to niezależnie od tego, czy pracuje wiatrak stojący, czy wentylator kolumnowy.

Jak działa i kiedy sprawdza się wiatrak stojący?

Klasyczny wiatrak stojący ma dużą głowicę z trzema lub większą liczbą łopatek, osłoniętych metalową lub plastikową kratką. Mocny silnik i spora średnica śmigła dają szeroki zasięg nawiewu, więc możesz ustawić sprzęt dalej od siebie i wciąż czuć wyraźny podmuch. Często da się zmienić nie tylko prędkość, ale też wysokość statywu i kąt nachylenia głowicy.

Ten rodzaj urządzenia docenisz w większym salonie, pokoju dziennym czy biurze, gdzie ważna jest szybka wymiana ciepłego powietrza na „ruchliwe”. Wiatrak sprawdza się też jako tańsza alternatywa dla klimatyzatora, gdy zależy Ci przede wszystkim na poprawie komfortu termicznego w miejscu, w którym siedzisz lub śpisz.

Najczęstsze atuty tradycyjnego wiatraka stojącego to:

  • duży zasięg nawiewu, odczuwalny także kilka kroków od urządzenia,
  • szeroka regulacja kierunku podmuchu dzięki oscylacji i zmianie nachylenia,
  • prosta obsługa i łatwe przenoszenie między pomieszczeniami,
  • zwykle niższa cena startowa niż w przypadku wielu modeli kolumnowych.

Z drugiej strony duża czasza zajmuje trochę miejsca i mocniej zwraca uwagę we wnętrzu. W małym pokoju taki wiatrak może optycznie „zagracać” przestrzeń, a przy najwyższej prędkości bywa słyszalny w nocy, choć nowe konstrukcje są pod tym względem coraz lepsze.

Jak działa wentylator kolumnowy?

Wentylator kolumnowy zamiast jednej dużej śruby ma w środku wąski walec z szeregiem małych łopatek. Walec obraca się, zasysa powietrze tyłem lub dołem i wypycha je wąską, pionową szczeliną na całej wysokości obudowy. Dzięki temu strumień jest dość równomierny, a powietrze porusza się nie tylko na wysokości twarzy, ale też klatki piersiowej i nóg.

Smukła kolumna zmieści się w rogu pokoju, między meblami, obok kanapy czy biurka. Z wyglądu przypomina element wyposażenia, a nie typowy sprzęt techniczny, dlatego dobrze wpisuje się w nowoczesne, minimalistyczne aranżacje. W wielu modelach znajdziesz panel dotykowy, pilot, wyświetlacz temperatury czy tryb nocny, dzięki czemu obsługa jest bardzo wygodna.

Wentylator kolumnowy sprawdzi się szczególnie wtedy, gdy:

  • masz małe mieszkanie lub ciasny pokój i liczy się każdy fragment podłogi,
  • chcesz, aby sprzęt „zniknął” we wnętrzu i nie dominował wystroju,
  • planujesz ustawić urządzenie blisko sofy, łóżka albo biurka,
  • zależy Ci na cichym działaniu i rozproszonym, mniej „agresywnym” podmuchu.

W tańszych wentylatorach kolumnowych zasięg nawiewu bywa nieco mniejszy niż w dużym wiatraku, co czuć zwłaszcza w bardzo gorące dni. Mocniejsza kolumna potrafi to zniwelować, ale cena takiego sprzętu rośnie i zbliża się do kosztu prostego klimatyzatora przenośnego.

Co jest lepsze, wiatrak czy wentylator w codziennym użyciu?

Pytanie co jest lepsze, wiatrak czy wentylator, sprowadza się tak naprawdę do Twoich warunków mieszkaniowych i sposobu korzystania ze sprzętu. Jeśli masz trochę miejsca, zależy Ci na mocnym, szerokim nawiewie i chcesz szybko poczuć uderzenie chłodniejszego powietrza, lepiej wypadnie klasyczny wiatrak stojący. W większym pokoju zapewni on wyraźne odczucie ulgi nawet wtedy, gdy siedzisz kilka kroków dalej.

W niewielkiej sypialni czy domowym biurze większy sens ma z kolei smukły wentylator kolumnowy, który nie zasłania pół pomieszczenia. Cichy tryb nocny i łagodniejszy strumień przydają się, gdy urządzenie stoi bardzo blisko łóżka. Dwa typy sprzętu niewiele różnią się pod względem zużycia energii, a koszt pracy w skali dnia pozostaje niski, zwłaszcza jeśli porównać go z klimatyzatorem.

Warto też porównać wentylator z innymi metodami chłodzenia: klimatyzerem i klimatyzatorem. Klimatyzer wodny wprawdzie nawilża i delikatnie schładza przepływające przez mokrą matę powietrze, ale po dłuższym czasie mocno podbija wilgotność w pokoju. W ciepłym, parnym wnętrzu ciało chłodzi się znacznie gorzej, a na ścianach łatwiej pojawia się pleśń, dlatego klasyczny wiatrak lub kolumnowy wentylator są w wielu domach bezpieczniejszym wyborem.

Przy zakupie warto przeanalizować kilka konkretnych kwestii:

  1. wielkość pomieszczenia i dostępne miejsce na ustawienie urządzenia,
  2. poziom hałasu, który akceptujesz w ciągu dnia i w nocy,
  3. zakres regulacji kierunku nawiewu oraz liczba trybów pracy,
  4. estetykę i to, czy sprzęt ma się wyróżniać, czy raczej „zniknąć” we wnętrzu.

Wentylator czy wiatrak zawsze będą tylko „poruszać” powietrze, a nie faktycznie je schładzać jak klimatyzator ścienny, ale przy rozsądnej mocy i dobrze ustawionym nawiewie potrafią zmienić odczuwanie upału o kilka stopni na Twoją korzyść.

Artykuł powstał przy współpracy z przepychanie.com.pl.

Artykuł sponsorowany

Redakcja wulian.pl

Fani nowoczesnego i praktycznego urządzania wnętrz. Radzimy jak zadbać o swój dom, mieszkanie oraz ogród.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?